Select Page


Coś się rusza, to do warsztatu


 

Tak często w Niemczech kierowcy są kontrolowani przez BAG czy policję. Kontrole są zawsze bardzo dokładne. Należy dodać, że kontrola trwa tak długo, aż kontrolujący wreszcie znajdzie usterkę, która zawsze jest niebezpieczna. Słowem dajcie człowieka,a paragraf się znajdzie.

Co się wówczas dzieje? Jedziemy do warsztatu, gdzie pojazd przechodzi okresowy przegląd techniczny. Nadmienić należy, że urzędnik państwowy, jakim jest policjant lub pracownik BAG, bardzo często bierze czynny udział w tej kontroli, świadomie lub mniej świadomie stosując nacisk psychiczny na rzeczoznawcę, aby wynikiem kontroli było unieruchomienie pojazdu, który nie dostaje zgody na wyjazd poza teren warsztatu, aby naprawić usterki we własnym zakresie lub by pojechać do innego zakładu naprawczego.

Dziwnym trafem kontrole odbywają się prawie zawsze w tych samych warsztatach, które nie są dostatecznie wyposażone w odpowiedni park narzędziowy, bądź, jak to bywa w regionach przygranicznych, nie są zainteresowane naprawami, a wyspecjalizowały się w holowaniu pojazdów do Polski w sposób, który przez służby kontrolne jest polskim firmom holowniczym zabroniony (np. sztywny hol).

Z ogromną radością więc należy przyjąć wiadomość, że „coś się rusza”. A mianowicie, na początku września spotkali się przedstawiciele ministerstw transportu Niemiec i Polski. Rozmawiali między innymi o niedogodnościach i nierównym traktowaniu polskich transportowców w Niemczech. Dzięki wielkiej pracy OZPTD, które zmobilizowało swoich członków do przekazania dokumentacji przypadków złego traktowania przez organa kontrolne, bez liku było przykładów stosowania procedur praktycznie uniemożliwiających swobodne wykonywanie transportu. Kilku naszych klientów zezwoliło również na przesłanie stronie niemieckiej przykładów nieprawidłowego stosowania przepisów, praktyk restrykcyjnych zamiast koncentrowania się na bezpieczeństwie transportu.

Dzięki tym przykładom strona polska otrzymała argumenty do domagania się swobodnego transportu międzynarodowego i stosowania prawa w ten sam sposób, jak wobec firm niemieckich. Czekamy na rezultaty rozmów. Czekamy na podawanie dalszych przykładów złego bądź nierównego traktowania polskich firm w Niemczech. Tylko wtedy mogą rozmowy na wysokim szczeblu przynieść rezultaty, o które nam wszystkim chodzi.

Jerzy Goliński


 

Katagoria: Sprawy przewoźnicze
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 5 lat temu.