Select Page


Ukrył papierosy w podłodze naczepy


 

Jak informuje Izba Celna w Białej Podlaskiej ponad 33 tys. paczek papierosów przejęli funkcjonariusze Służby Celnej na terminalu granicznym w Koroszczynie. Nielegalny towar ukryty był w podłodze pustej naczepy. Gdyby papierosy zostały nielegalnie sprzedane w Polsce, skarb państwa straciłby ponad pół miliona złotych.

Papierosy przewoził Paweł M., pracownik jednej z firm transportowych z okolic Warszawy. Ciężarówkę, którą kierował, celnicy prześwietlili najnowocześniejszym urządzeniem rentgenowskim, które od niedawna użytkują na tym odcinku granicy. Niejednorodny obraz, jaki wyświetlił się na monitorze, nasunął funkcjonariuszom przypuszczenie, że najprawdopodobniej mają do czynienia z próbą przemytu. Potwierdziło to nawiercenie w kilku miejscach podłogi naczepy. Po szczegółowej rewizji okazało się, że kierowca ciężarówki ukrył tam 33.310 paczek papierosów.

Za próbę przemytu mężczyzna odpowie przed polskim sądem. Jako dowód w sprawie funkcjonariusze celni, oprócz papierosów, zajęli również przystosowaną do przemytu naczepę.

Służba Celna szacuje wartość towaru na blisko 270 tys. złotych.

Jest to największy od co najmniej sześciu lat przemyt papierosów udaremniony przez funkcjonariuszy celnych w oddziale celnym w Koroszczynie. Jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej grupy przestępcze próbowały przemycać przez Koroszczyn olbrzymie ilości papierosów. Służba Celna zatrzymywała tu miesięcznie nawet po kilka tirów wypełnionych papierosami. Towarem przykrywkowym najczęściej były deski, ale zdarzały się na tym przejściu papierosy zatopione w smole czy schowane w sodzie kaustycznej. Od 2004 r., po znaczącym wzmocnieniu granicy w specjalistyczny sprzęt do kontroli, próby przemytu dużych ilości papierosów przez ten oddział graniczny ustały.


 

Katagoria: Sprawy przewoźnicze
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 8 lat temu.