Select Page


Jak przewozić towar? Wodą, torami, drogą


 

W Polsce zaledwie 2 proc. ogółu ładunków dostarczanych jest tzw. transportem intermodalnym. To 15 razy mniej niż we Włoszech, w Hiszpanii czy Holandii.

 

 

W Polsce sieć autostrad i ekspresówek powoli zaczyna przypominać to, z czym mamy do czynienia na Zachodzie. Przez lata przyzwyczailiśmy się do wleczenia jednopasmowymi drogami z ciągłymi ograniczeniami prędkości. Nic więc dziwnego, że w narodzie trwa autostradowy zachwyt. Jednak Europa już dawno zrozumiała, że wożenie towarów ciężarówkami jest drogie i nieekologiczne. Dużo lepszy z tego punktu widzenia jest transport kolejowy, ale ma on pewne ograniczenia. Bo przecież pociągiem nie dojedzie się do każdej firmy i pod każde drzwi. Poza tym przeładowywanie za każdym razem towarów z pociągu na tira generowałoby olbrzymie koszty. Generowałoby, gdyby ktoś nie wymyślił kontenerów.

W rozwiniętych gospodarkach coraz bardziej popularny jest tzw. transport intermodalny. Łączy on w sobie różne rodzaje przewozów. Na przykład kontener pełen towaru drogą morską płynie do portu. Tam jest przeładowywany do pociągu. Cała operacja trwa jedynie chwilę, bo stosuje się do tego specjalne dźwigi i suwnice. Potem ten sam kontener, tyle że już na wagonie pociągu, jedzie do centrum przeładunkowego położonego najbliżej odbiorcy. Dopiero tam, również w całości bez wyciągania towarów z środka, trafia na ciężarówkę, która zabiera go do klienta.

Proste. Ale w Polsce ten sposób dostarczania dopiero zaczyna się rozwijać. Przewozy intermodalne w kraju stanowią niespełna 2 proc. ogólnej wartości ładunków. Dla porównania we Włoszech współczynnik ten wynosi 36 proc., w Holandii – 34 proc., a w Hiszpanii – 33 proc.

Eksperci zapewniają, że ten transport intermodalny będzie coraz popularniejszy. Dlaczego? Koszty przewożenia towarów ciężarówkami często się zmieniają. Skaczące ceny paliw i różne opłaty drogowe sprawiają, że trudno przewidzieć, na jaką kwotę ostatecznie przewoźnik wystawi fakturę. Na kolei ceny są dużo bardziej stabilne, a w transporcie intermodalnym dąży się do tego, aby jak największa część trasy pokonywana była torami.

Pociągi nie mają też typowych ograniczeń, charakterystycznych dla transportu drogowego, jak święta, czas pracy kierowców, korki czy postoje na granicach. Przewoźnicy posługują się stałymi rocznymi rozkładami jazdy. Planowanie dostaw w takich warunkach jest dużo łatwiejsze.

Transport intermodalny oprócz tego, że może być tańszy i bardziej przewidywalny, jest też przyjazny dla środowiska.

eprzewoznik.pl za Gazeta Wyborcza


 

Katagoria: Sprawy przewoźnicze
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 5 lat temu.