Select Page


Nowe pomysły na fotoradary


Fotoradar1
 

Pod koniec 2012 roku ówczesne Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przesłało do konsultacji społecznych projekt założeń ustawy o szczególnej odpowiedzialności za niektóre naruszenia przepisów ruchu drogowego oraz o zmianie niektórych ustaw. Projekt miał być odpowiedzią na bardzo niską efektywność zarządzanego przez Inspekcję Transportu Drogowego systemu automatycznego nadzoru ruchu drogowego, zwanego popularnie systemem fotoradarowym.

Trwająca do dziś niska efektywność systemu wynika z wymagań procesowych postępowania w sprawach o wykroczenia oraz z braku podstaw prawnych uprawniających inspekcję do skutecznego żądania od właściciela pojazdu wskazania osoby, której powierzył on swój pojazd. Jak się jednak okazuje, słaba skuteczność działania dotyczy nie tylko działającego przy GITD Centrum Automatycznego Nadzoru Ruchu Drogowego, ale jest immanentną cechą całego resortu transportu, albowiem minął rok i kilka miesięcy od ujawnienia planów administracji, a po ministerialnym projekcie ustawy zaginął wszelki ślad.

Posłowie PO ratują administrację

Aby uratować niedziałający system fotoradarów, sprawę w swoje ręce przejęli posłowie z klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, którzy opracowali poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz zmianie niektórych innych ustaw. Zawiera on szereg nowych rozwiązań, wśród których największe kontrowersje wzbudzić może pomysł obarczenia odpowiedzialnością administracyjną za nieprzestrzeganie dopuszczalnej prędkości właścicieli lub posiadaczy pojazdów. Projekt zapewnia całkowitą bezkarność kierowców! Nie przewidziano bowiem dobrowolnego wskazania osoby prowadzącej pojazd. Kara za każdym razem i niezależnie od okoliczności dotyczyć będzie osoby związanej z faktem naruszenia jedynie poprzez umieszczenie jej nazwiska lub nazwy w odpowiedniej rubryce dowodu rejestracyjnego pojazdu.

Skuteczność w ściąganiu pieniędzy celem nadrzędnym!

Uzasadnieniem dla odpowiedzialności właścicieli pojazdów ma być osiągnięcie jak największej skuteczności systemu. Niestety mówiąc o skuteczności, pomysłodawcy mają na myśli jedynie łatwe wyegzekwowanie kary pieniężnej. Takie podejście budzić może obawy o możliwość osiągnięcia najważniejszego celu systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, jakim powinno być bezpieczeństwo na naszych drogach. Trudno mówić o skutecznym zapobieganiu wypadkom, jeżeli nie ma odpowiedzialności rzeczywistych sprawców naruszeń prawa. Ewentualna prewencja może działać w ograniczonym zakresie jedynie w przypadku bliskich relacji rodzinnych pomiędzy prowadzącym pojazd a jego właścicielem, gdzie sankcje finansowe odczuwać będą wszyscy zainteresowani. W praktyce dotyczyć to będzie tylko samochodów osobowych, które znajdują się w posiadaniu prywatnych osób, używających ich do celów osobistych i niehandlowych.

Recydywa pojazdów – to nie żart

Oderwanie kary od faktycznej winy jest tym bardziej kontrowersyjne, że w przypadku recydywy (więcej niż trzy naruszenia) projekt przewiduje zaostrzenie każdej kolejnej sankcji o 50 proc. Takie działanie miałoby sens, gdyby kara dotyczyła kierowcy. W tym jednak przypadku chodzi o recydywę pojazdów i ich właściciela! I nie jest to żart na prima aprilis. Można w tym miejscu zadać retoryczne pytanie o wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego zaostrzania kary po kolejnych naruszeniach prawa w przypadku firmy dysponującej flotą pojazdów, która zatrudnia od kilkunastu do kilkuset kierowców. Odpowiedź jest oczywista – nie będzie żadnego wpływu! Jedynym skutkiem takich rozwiązań może być pogorszenie sytuacji finansowej polskich firm wykonujących przewozy drogowe, przy jednoczesnym zwiększeniu wysokości wpływów z nakładanych kar pieniężnych do państwowych instytucji budżetowych. Czy o to chodziło pomysłodawcom nowych rozwiązań?

Ustawowa dyskryminacja Polaków

Warto także zwrócić uwagę na fakt, że system automatycznego nadzoru ruchu drogowego będzie dyskryminacyjny wobec polskich obywateli i polskich przedsiębiorstw. Wynika to z faktu, iż posłowie w swoim projekcie nie zaproponowali skutecznych rozwiązań umożliwiających nałożenie i wyegzekwowanie administracyjnych kar pieniężnych od właścicieli pojazdów zarejestrowanych za granicą. Dotyczyć to będzie w szczególności pojazdów z państw nieunijnych. Tym samym koszty związane z łamaniem prawa przez kierowców ponosić będą jedynie Polacy. Negatywnym skutkiem takiego rozwiązania będzie zmniejszenie konkurencyjności polskich przewoźników na rynku przewozów pomiędzy Unią Europejską a krajami byłego Związku Radzieckiego, a także dalsze utrzymywanie się drogowego horroru na niektórych polskich drogach obsługujących ruch zagranicznych TIR, zwanych już dzisiaj drogami śmierci.

Skomplikowane stawki kar

Koszty związane z „wybrykami” kierowców wynikać będą ze swoistego taryfikatora zaproponowanego w projekcie ustawy. Próżno jednak szukać w nim konkretnych kwot. Zamiast związanych z konkretną prędkością sztywnych stawek kar pieniężnych, posłowie zaproponowali stosowanie algorytmu, opierającego się m. in. na wysokości średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, na którego podstawie ma być wyliczany ostateczny wymiar kary. Algorytm uwzględnia tylko 5-procentowy błąd pomiaru urządzenia rejestrującego, a sama wartość przekroczenia dopuszczalnej prędkości ma być wyliczana według specjalnego wzoru.

Przybliżone, przykładowe stawki kar pieniężnych opracowane na podstawie projektu ustawy pokazane zostały w tabelach. Warto przy tym pamiętać, że po trzeciej karze każda następna będzie zwiększona o 50%.

 

Kara

Obszar zabudowany

Ograniczenie 50 km/h

Ograniczenie 70 km/h

Prędkość zmierzona

Brak

do 53 km/h

do 74 km/h

Około 110 PLN

54 – 64 km/h

75 – 85 km/h

Około 220 PLN

65 – 74 km/h

86 – 95 km/h

Około 364 PLN

75 – 85 km/h

96 – 106 km/h

Około 640 PLN

86 – 95 km/h

107 – 116 km/h

Około 1100 PLN

96 – 106 km/h

117 – 127 km/h

Około 1460 PLN

107 km/h i więcej

128 km/h i więcej

 

 

Kara

Poza obszarem zabudowanym

Autostrada

Ograniczenie

50 km/h

Ograniczenie

70 km/h

Ograniczenie

90 km/h

Ograniczenie

140 km/h

Prędkość zmierzona

brak

do 53 km/h

do 74 km/h

do 95 km/h

do 148 km/h

Około 55 PLN

54 – 64 km/h

75 – 85 km/h

96 – 106 km/h

149 – 158 km/h

Około 110 PLN

65 – 74 km/h

86 – 95 km/h

107 – 116 km/h

159 – 169 km/h

Około 182 PLN

75 – 85 km/h

96 – 106 km/h

117 – 127 km/h

170 – 179 km/h

Około 320 PLN

86 – 95 km/h

107 – 116 km/h

128 – 137 km/h

180 – 190 km/h

Około 510 PLN

96 – 106 km/h

117 – 127 km/h

138 – 148 km/h

191 – 201 km/h

Około 730 PLN

107 km/h i więcej

128 km/h i więcej

149 km/h i więcej

202 km/h i więcej

 

Matematycy i aptekarze

Jeżeli poselskie pomysły na obliczanie kar przejdą procedurę legislacyjną i wejdą do polskiego porządku prawnego, to jednym ze skutków może także być nowa nazwa dla pracowników Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego – „matematycy”. I tym samym określenie to może trafić do potocznej polszczyzny obok dotychczasowych synonimów pracowników ITD, takich jak „krokodyle” i „aptekarze”. Odkładając jednak na bok żarty, trzeba powiedzieć uczciwie, że projekt poselski da się poprawić, o ile posłowie i administracja wykażą się odrobiną zrozumienia i dobrej woli. W tym celu należy m. in. wprowadzić do projektu ustawy regulacje umożliwiające uwolnienie od kary właściciela (posiadacza) pojazdu, o ile potrafi wskazać w sposób udokumentowany osobę prowadzącą pojazd, a sama kara powinna być wtedy nałożona na kierowcę. W przypadku firm wykonujących przewozy drogowe jest to jak najbardziej możliwe, gdyż dla każdego kierowcy przez rok prowadzona jest dokumentacja związana z czasem prowadzenia pojazdu.

Reformy systemu fotoradarów nie da się uniknąć

Omówione wyżej niektóre z rozwiązań zawartych w projekcie poselskim nie wyczerpują całego tematu. Dlatego też będzie on kontynuowany w kolejnych artykułach. Projekt powinien stać się też przedmiotem szerokiej dyskusji społecznej, wśród której nie powinno zabraknąć głosu ekspertów, organizacji społecznych i przedsiębiorców wykorzystujących w prowadzonej przez nich działalności gospodarczej pojazdy samochodowe. Miejmy nadzieję, że taka dyskusja będzie możliwa, a jej wyniki będą brane pod uwagę przez posłów uchwalających ostateczny kształt proponowanej ustawy. Oczywiście, jako założenie do tej dyskusji należy przyjąć, że reforma systemu automatycznego nadzoru ruchu drogowego jest kluczem do ograniczenia liczby wypadków z udziałem zabitych i rannych na polskich drogach. Celem powinno być zwiększenie nieuchronności kary za naruszenia zasad kodeksu drogowego. To właśnie nieuchronność kary, a nie jej wysokość, może zagwarantować powstrzymanie się od niebezpiecznych zachowań uczestników ruchu drogowego. O ile skutki kary odczuwać będą te właśnie osoby.
Maciej Wroński


 

Katagoria: Sprawy przewoźnicze
Słowa kluczowe: , , ,
Opublikowano 4 lata temu.