Select Page


W Polsce ruszy odcinkowy pomiar prędkości


 

Sposobów na karanie kierowców, przekraczających prędkość, jest wiele. Od klasycznych „suszarek”, przez wideorejestratory w nieoznakowanych radiowozach, po fotoradary. Liczba tych ostatnich ma się znacząco zwiększyć, jednak „polowanie na kierowców” się na tym nie skończy. Główny Inspektorat Transportu Drogowego będzie stosować odcinkowy pomiar prędkości.

Jak ma działać nowy system? Kamera będzie fotografować samochód na początku mierzonego odcinka oraz na jego końcu. Na podstawie czasu, który upłynął między wykonaniem obu zdjęć, będzie ustalana średnia prędkość z jaką jechał kierowca i w sytuacji, gdy będzie ona wyższa niż dozwolona – wystawiany będzie mandat. Taka metoda pomiaru ma wyeliminować sytuację, gdy kierowcy tylko na chwilę zwalniają mijając fotoradar, a następnie znowu przyspieszają, stwarzając tym samym jeszcze większe zagrożenie.

Systemy tego typu działają już w wielu krajach (np. w Wielkiej Brytanii) i zdaniem organizacji, zajmujących się bezpieczeństwem na drogach, metoda ta jest skuteczna. Odcinki, na których wykonywana jest kontrola mają kilka, a nawet kilkanaście kilometrów, co zmusza kierowców do utrzymania dozwolonej prędkości przez dłuższy czas.

W Polsce nowa metoda pomiaru prędkości ma ruszyć już na początku 2013 roku. Aktualnie GITD przygotowuje się do stworzenia tego systemu i typuje 24 odcinki, na których mierzona ma być średnia prędkość przejeżdżających samochodów. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, na początku urządzenia pomiarowe mają się pojawić na najbardziej niebezpiecznych odcinkach polskich dróg, głównie na tych, które prowadzą przez małe miejscowości. Cały system ma kosztować 5,46 mln zł, a z czasem planowana jest jego rozbudowa.

Odcinkowy pomiar prędkości wraz z fotoradarami i nowym systemem informatycznym, który będzie zarządzał wystawianiem mandatów, ma być skutecznym sposobem walki z kierowcami, przekraczającymi prędkość. Mówi się też o tym, że kamery do odcinkowego pomiaru prędkości mogłyby być montowane na bramownicach e-myta, czyli systemu viaTOLL. Choć GITD nie chce potwierdzić takich planów, jest to bardzo prawdopodobne, gdyż wymagałoby jedynie uzgodnienia z GDDKiA.

Źródło:moto.wp.pl


 

Katagoria: Sprawy przewoźnicze
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 6 lat temu.