Select Page


Życzenia do św. Mikołaja


logo ozptd
 

Święty Mikołaj to w pewnym sensie nasz kolega po fachu. Jeździ z towarem i podrzuca go do kolejnych punktów rozładunku. Poza św. Krzysztofem jest chyba najbliższy nam kierowcom.

Jak co roku grudzień to czas życzeń i podsumowań. O rachunku zysków i strat lepiej nie pisać, bo po co sobie psuć humor kryzysem, przeterminowanymi fakturami i urzędem skarbowym. Ale o życzeniach, to i owszem.

Gdybym zatem miał możliwość, to w imieniu całego środowiska, poprosiłbym o spokój. Chodzi o święty spokój w prowadzeniu biznesu transportowego. Poprosiłbym o to, aby dumping był jedynie hasłem w słowniku, a nie codzienną praktyką niszczącą dobre, polskie przedsiębiorstwa przewozowe.

Szepnąłbym słówko o tańszym paliwie i godziwych stawkach za kilometr. Napomknąłbym także o większej liczbie inspektorów transportu drogowego, którzy patrzą na truckerów życzliwym okiem. Poprosiłbym także o polityków, którzy potrafią zrozumieć specyfikę transportu. Chodzi o to, aby tworzyli przyjazne branży prawo, a nie bezmyślnie paragrafy ściskające nasze środowisko ciasnym gorsetem zakazów.
Życzeń jest wiele, a św. Mikołaj jeden. Być może i on także boryka się problemami, bo jego zaprzęg ma tylko Euro 4 i musi płacić większe myto na niemieckim niebie. A być może nie zrobił doładowania i przyszła mu kara z inspekcji. On też, jak każdy powożący, ma swoje problemy. No i ten Rudolf, który ciągle chce więcej paszy…

Nie pozostaje nam nic innego jak życzyć sobie nawzajem dużo zdrowia, cierpliwości i spokoju. I jak zwykle szerokiej drogi i gumowych słupów w nadchodzącym, oby lepszym, 2014 roku.

Bolesław Milewski
przewodniczący OZPTD

Ściągnij cały artykul


 

Katagoria: Komentarz Bolesława Milewskiego, Sprawy przewoźnicze
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 4 lata temu.