Select Page


RENAULT: Okręt flagowy za małe pieniądze


 

Wielki Renault dla transportu dalekobieżnego wśród pojazdów używanych nie jest zaliczany do najczęściej kupowanych. Jednak kto szuka porządnego używanego ciągnika siodłowego za niewielkie pieniądze, otrzyma dużą moc i komfort.

Renault Magnum prezentuje się okazale, nawet jeśli przed 5 laty widział lepsze czasy. Jego wygląd robi wrażenie – nawet starzy wyjadacze potakują głową z uznaniem. Lakier antracyt-metal pasuje do niego wyśmienicie, masywne ogumienie 385 VA całkowicie wypełnia wnęki kół, ze względu na potężny wygląd można uznać, że to konieczność. Ogromna panoramiczna szyba przednia opiera się wiatrowi, a duże oczy reflektorów oświetlają drogę. Wygląd pojazdu wydaje się dziś tak samo śmiały jak przed 20 laty. Wówczas, tak samo jak dziś, krytykowano wejście do pojazdu, gdyż kto chce wsiąść do kabiny, musi wspinać się, jak w lokomotywie po stromych stopniach znajdujących się za osią przednią. Rzut oka na pojazd rekompensuje to z nadwyżką – tak jak przestronność w kabinie, która radzi sobie bez tunelu silnika. Pełne wyposażenie pojazdu Magnum odpowiada każdemu kierowcy. Sceptycy mają wątpliwość w kwestii bezawaryjności, gdyż Magnum zaskakuje wieloma elektrycznymi i elektronicznymi „niespodziankami”.

Renault Magnum prezentuje się okazale, nawet jeśli przed 5 laty widział lepsze czasy. Jego wygląd robi wrażenie – nawet starzy wyjadacze potakują głową z uznaniem. Lakier antracyt-metal pasuje do niego wyśmienicie, masywne ogumienie 385 VA całkowicie wypełnia wnęki kół, ze względu na potężny wygląd można uznać, że to konieczność. Ogromna panoramiczna szyba przednia opiera się wiatrowi, a duże oczy reflektorów oświetlają drogę. Wygląd pojazdu wydaje się dziś tak samo śmiały jak przed 20 laty. Wówczas, tak samo jak dziś, krytykowano wejście do pojazdu, gdyż kto chce wsiąść do kabiny, musi wspinać się, jak w lokomotywie po stromych stopniach znajdujących się za osią przednią. Rzut oka na pojazd rekompensuje to z nadwyżką – tak jak przestronność w kabinie, która radzi sobie bez tunelu silnika. Pełne wyposażenie pojazdu Magnum odpowiada każdemu kierowcy. Sceptycy mają wątpliwość w kwestii bezawaryjności, gdyż Magnum zaskakuje wieloma elektrycznymi i elektronicznymi „niespodziankami”.

Chociaż nie jest on traktowany jak marka Premium, znajduje zainteresowanie wśród taborów wiernych marce Renault. Wiedzą oni o szczególnym stosunku mocy do ceny i nie przeszkadzają im małe osobliwości Francuzów. Rzut oka na właściwe strony internetowe – za całkiem małe pieniądze, około 8 tys. euro można dostać rocznik 2002 z wysokim przebiegiem, prawie nowy pojazd z roku 2008, z silnikiem Euro 5, z 45000 km na liczniku za 45 tys. euro. Kto szpera w internecie w poszukiwaniu ciężarówki Magnum, znajdzie do roku 2006 przeważnie silniki Euro 3 – producent relatywnie późno zmienił program silników na Euro 4 i Euro 5. W tamtym czasie ze względu na rynek francuski i hiszpański nie było jeszcze takiej konieczności.

Liczni sprzedający opatrują swoje oferty Magnum dopiskiem „silnik Volvo”, nie bez powodu. Od roku produkcyjnego 2004 nowe silniki otrzymały moc Volvo-Powertrain- Division, która to cieszyła się w branży dobrą opinią. 12-litrowe, 6-cylindrowe silniki szwedzkiego pochodzenia zamieniły silniki E-Tech amerykańskiej marki siostrzanej Mack. Moc silników Dxi12 (440 i 480 KM) była oferowana odtąd z automatyczną skrzynią Optidriver 2, dodatkowo Volvo dostarczało 12-biegową Hardware (I-Shift). Renault Trucks pozostało nadal wierne skrzyniom ZF , przynajmniej przy manualnej obsłudze, która szczególny popyt znajduje wśród klientów samochodów używanych. Zamiast zwyczajowej konstrukcji Renault Francuzi zaczęli używać teraz podwozia z koncernu Volvo – rama, osie i hamulce ze względu na koszty zostały ujednolicone.

Daleko sięgająca technika. Nasz samochód testowy został zarejestrowany w marcu 2005 i posiada analogiczny tachograf. Pieniądze zarabiał na długich wyprawach do krajów północnych, drążki do przytrzymywania się przy wejściu noszą jeszcze ślady srogiego powietrza Morza Północnego. 600000 km na analogicznym tachografie świadczy o burzliwym życiu, kabina z tyłu nosi lekkie rany spowodowane przez kontakt z naczepą. Dwa fotele skórzane, możliwość stania w kabinie i pełna swoboda poruszania się wewnątrz przemawiają za francuskim pojazdem flagowym.

Za plecami leżanka, prawie 1000 l schowków i półek – można przeżyć na długich trasach. Oczywiście pokrycia noszą ślady zużycia, jednak trzyma się ono granic.

Obligatoryjna runda próbna – szwedzkie 480 KM nie okazuje śladów zmęczenia. Sześciocylindrowy silnik Euro 3 przykłada się do roboty już przy niskich obrotach, 2240 Nm nie są pustą obietnicą. 1300 obrotów przy 85 km/h, silnik jedzie umiarkowanie na długich dystansach. Na wzniesieniu jedzie dziarsko i traci niewiele na dynamice. Do tego kierowca rozkoszuje się ciszą, przy prędkości 85 km/h zarejestrowano 69 dB – normalnie jest jeszcze mniej, jednak dziś wiatr szaleje.

Wrażenie kołysania podczas jazdy Magnum to także przeszłość. Komfortowo zawieszone Renault z szerokim rozstawem osi jedzie prosto i jest posłuszne za zakrętach. Wielka i ciężka kabina jest mocno osadzona, nawet po ponad pół mln km nie ma słabych punktów. Magnum nie należy do wagi lekkiej, jednak na wadze okazuje się lżejszy niż przypuszczano – zaledwie 7600 kg wraz z 400 l paliwa w baku, ta wartość nie odstrasza. Do tego może pochwalić się pełnym wyposażeniem, klimatyzacją i retarderem.

Z kanału. Jak to jest z częściami zużywalnymi podwozia, hamulcami czy układem kierowniczym, czyli z newralgicznymi punktami każdego pojazdu używanego? Na stanowisku kontrolnym Renault wyjawia małe słabości, które powstają po dłuższym używaniu pojazdu: luźne stopnie wejściowe, ślepy reflektor przeciwmgielny, lewe drzwi skrzypią. Mieszane ogumienie, raczej przypadek niż czysta teoria: szerokie opony Continental na osi przedniej, na tylnej Michelin-Energy-Profile dla trakcji; profil zużycia regularny, 50 proc. wysokość profilu opiera się także krytycznym spojrzeniom.

Kabina i rama nie mają korozji. – Podwozie jest w bardzo dobrym stanie – stwierdza ekspert Dekra, przy czym żadne części nie były wymieniane. Moc hamulców znajduje się na wysokim poziomie, tarcze hamulcowe posiadają zwyczajowe rysy. Klaus Trapp z Dekra nie widzi powodu do reklamacji, jest to raczej normalne zużycie. Układ kierowniczy i tylna oś błyszczą olejem, grzech powszedni. Wydech i turbosprężarka pozostają bez zmian, okurzony silnik jest cały suchy i zdrowy. Wychodzi na to, że używany Magnum nie był upiększany dla testu. Sprzęg siodłowy obejmuje sworzeń królewski z minimalnym luzem, Magnum jest gotowy jeszcze na wiele kilometrów. – Za te pieniądze bardzo dobre auto – potakuje głową ekspert i wystawia opinię bez zastrzeżeń.

Nasze podsumowanie. Kto go lubi, będzie go cenić – duża kabina oferuje dobry komfort, podwozie z mocnym silnikiem Volvo ma opinię wystarczającego i trwałego. Renault jest solidne i można je mieć za stosunkowo małe pieniądze – stosunek ceny do mocy mógłby przekonać nawet nowicjuszy wśród tej marki. Nasz raport pokazuje, że młodsze serie produkcyjne z silnikiem Euro 5 spotykają się z większym zainteresowaniem niemieckich klientów. Korzystniejszy cenowo Magnum z silnikiem Euro 3 i tachografem analogicznym kupowany jest częściej w Europie Południowej.

Wolfgang Tschakert

 

Ściągnij cały artykuł…



 

Katagoria: Testy
Słowa kluczowe: , , ,
Opublikowano 8 lat temu.