Select Page


List do premiera


 

Napisałem list do Pana Premiera Waldemara Pawlaka. Proszę w nim, aby zwrócił baczenie na problemy związane z ustawą z 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej. A konkretnie na swobodę urzędniczych kontroli.

Jak powszechnie wiadomo, kontrola goni kontrolę w firmie. A to PIP, a to „skarbówka” i tak trwa nieprzerwane pasmo sprawdzania, weryfikowania, kontrolowania. Biorąc pod uwagę plany rządu dotyczące deregulacji dużej liczby zawodów i usuwanie barier dla przedsiębiorców, uważam że jedną z nich, bardzo istotną, jest zbyt silna i niczym nieuzasadniona pozycja organów sprawujących nadzór nad wykonywaniem regulowanej działalności gospodarczej.

Proszę Premiera Pawlaka, aby przyjrzał się odpowiednim zapisom ustawy z 2004 roku, regulującym funkcje kontrolne urzędników. Zdarza się, że kontrolujący stara się narzucić przedsiębiorcy pewną, nawet niezgodną z prawem, interpretację przepisów. Ba, jeżeli przedsiębiorca, zdaniem urzędnika, rażąco naruszył warunki wykonywania regulowanej działalności gospodarczej, może wydać zakaz wykonywania tejże działalności. Jest to skomplikowana procedura prawna, która jednak może dotknąć każdego przedsiębiorcę, przewoźnika.

Jakie to niesie skutki? Porażające, łącznie z upadłością firmy. I co z tego, że po miesiącach lub latach sąd przyzna rację przedsiębiorcy, jak po firmie pozostaną tylko zgliszcza.

Dlatego proszę Premiera Pawlaka o pochylenie się nad tym problemem. Skoro wprowadzamy więcej wolności biznesowej to ograniczmy też kontrole urzędników do sensownych rozmiarów. Nie neguję potrzeby kontroli, ale w określonej rozsądkiem częstotliwości i długości. Prosimy Pana Premiera, aby wprowadzić te życiowe zmiany także w przepisach regulujących urzędnicze kontrole.

Pełna treść listu na www.ozptd.pl
Bolesław Milewski


 

Katagoria: Komentarz Bolesława Milewskiego
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 6 lat temu.