Select Page


Problemy – to codzienność transportowca


 

Drożejące paliwo, kłopoty z systemem opłat drogowych, wojna polsko-ruska – biznes transportowy to ciągłe pasmo problemów. Kiedy to się skończy? Nigdy…

Prowadzenie firmy transportowej w dzisiejszych czasach przypomina żeglowanie
pomiędzy skałami i górami lodowymi. To ciężki kawałek chleba, dodatkowo obarczony wielkim ryzykiem.

Kolejna odsłona wojny polsko-ruskiej uderzy w przewoźników ze wschodnich rejonów kraju. Zapowiada się konfrontacja służb kontrolnych i polityki, której ofiarą padną polscy i rosyjscy przewoźnicy. O co chodzi? O pieniądze i zdominowanie rynku przewozów przez jedną rosyjską stronę.

Ale to tylko kropla w morzu goryczy. Ceny paliw w dalszym ciągu są na niespotykanie wysokim poziomie, a rząd nie chce lub nie potrafi przedsięwziąć żadnych działań, które choćby w niewielkim stopniu ulżyłyby rodzimym firmom transportowym. Warto tu przypomnieć, że przewoźnicy wypracowują spory dochód do budżetu państwa. Rozumiem, że rząd premiera Tuska jest zdominowany przez problemy Euro, ale branża transportowa już wielokrotnie przedstawiała drogi rozwiązania kwestii wysokich cen paliw. Czas mija i nic.

Kolejny problem, to brak regulacji na rynku szkoleń, skutkujący dziką konkurencją. Dostęp do tego rynku jest praktycznie nieograniczony, co powoduje, że szkoleniowe efemerydy traktują przewoźników jako szybkie źródło zarobków.Absolutnie bez baczenia na jakość. I to jest smutne, że nikt nie chce z tym zrobić porządku. Nie wszystko można pozostawić mechanizmom wolnego rynku.
Bolesław Milewski

Przewodniczący OZPTD


 

Katagoria: Komentarz Bolesława Milewskiego
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 6 lat temu.