Select Page


Szkolenia z płyty CD – to kpina w biały dzień


 

Już sam mistrz Jan Brzechwa w jednym z wierszy, a za nim Krystyna Sienkiewicz w ślicznej piosence  wyśmiewali się z dobrej socjalistycznej roboty – żaby robiły na aby, aby,  a rak byle jak. Podobnie rzecz ma się ze szkoleniami na kwalifikację okresową.

Chodzi mi o tzw. e-learning, czyli szkolenia przy użyciu komputera i specjalistycznego oprogramowania. Przedstawiciel handlowy, np. z firmy szkoleniowej X, przyjeżdża do firmy transportowej lub ośrodka szkolenia z którym ma podpisaną umowę, sprzedaje płytkę CD , powiedzmy za 100 złotych i następnie za kolejne 150 złotych podbija kwit o zaliczonym szkoleniu okresowym. Tak to się teraz robi, aby ominąć prawo. Szybki i łatwy biznes. Co prawda rozporządzenie ministra infrastruktury określa, że zajęcia mogą odbywać się w formie ćwiczeń pod nadzorem trenera – wykładowcy,  przy użyciu komputera i specjalistycznego oprogramowania wspomagającego proces kształcenia – prowadzone w sali ośrodka szkolenia, ale proszę pokazać mi takie ośrodki, które są w stanie zapewnić np. 20 stanowisk komputerowych. A na szkoleniach okresowych i takie grupy kierowców bywają.

Mało tego, to właśnie my przedsiębiorcy transportu drogowego zatrudniamy kierowców, którym powierzamy ogromny majątek i oddajemy w ich ręce życie i zdrowie ludzkie, to właśnie nam zależy na jak najlepszym ich wyszkoleniu. Dały temu wyraz wszystkie organizacje przewoźników, które wspólnie wypowiedziały się przeciwko takiej formie szkolenia. Nie oszukujmy się, kierowcy mówią nam w jaki sposób uzyskali zaświadczenie o ukończeniu szkolenia okresowego. To całkowita fikcja, nie mająca nic wspólnego z wymianą doświadczeń, rozwiązywaniem problemów, ugruntowaniem wiedzy, zapoznaniem z nowymi przepisami i rozwiązaniami. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? A choćby na taki fakt, że obecnie szkolone grupy kierowców, to kierowcy o najdłuższym stażu za kierownicą i ich umiejętności obsługi komputera w dużej liczbie przypadków pozostawiają wiele do życzenia. A tu płyta CD zastępuje wykwalifikowanych wykładowców, z dużym doświadczeniem popartym licznymi kursami, np. w Instytucie Transportu Samochodowego.

Szybki zarobek nie może być dominantą działań szkoleniowych w naszym kraju. Pytam się, gdzie są służby kontrolne, w tym wypadku wojewodów?  Gdzie jest troska państwa o bezpieczeństwo na drogach? Wiem, że oderwanie kierowcy na pięć dni od pracy nie jest łatwe dla wielu przedsiębiorców, ale również wiem, że realizacja zajęć tą metodą nijak się ma do rzetelności i uczciwości. Powszechną praktyką jest, że kody do dostępu do bazy e-learningowej otrzymują kierowcy i zaliczają poszczególne moduły w pieleszach domowych lub w trasie, jeśli posiadają laptopa i dostęp do internetu. Dobrze jeśli robią to sami, gorzej jak tę czynność wykonują za nich żony lub dzieci, a i o takich przypadkach słyszałem.

OZPTD inwestuje w nowoczesny sprzęt szkoleniowy, w dobrze wyszkoloną kadrę. Na naszych szkoleniach kierowca zawsze może porozmawiać z wykładowcą o konkretnych przypadkach na drodze.

W żadnym wypadku nie potępiamy metody e-learningu , ale na odpowiednim poziomie szkolenia. W przypadku kwalifikacji wstępnej e-learning, jak najbardziej tak, bo chodzi o ludzi wchodzących do zawodu, a zatem standaryzacja przekazywanej wiedzy jest możliwa. W przypadku kwalifikacji okresowej rzecz dotyczy kierowców z doświadczeniem. Tutaj płyta CD nie zastąpi żywego wykładowcy, który może płynnie dostosować program szkolenia do poziomu grupy. A propos płyty, w tym wypadku poślizgowej. Obserwuję bardzo niepokojące zjawisko, że na terenach ośrodków doskonalenia techniki jazdy pojawiają się ciężarówki i autobusy w żaden sposób niespełniające wymogów jakie zostały wobec nich określone w rozporządzeniu ministra infrastruktury. Są to czasami do granic możliwości wyeksploatowane pojazdy, które były konstruowane jeszcze przed epoką ABS, nie wspominając o innych systemach. Kpina po prostu!

Mimo zapewnień rządu wciąż w naszym kraju nie istnieje szkolnictwo zawodowe w kierunku kierowca-mechanik. Dlatego tak istotną rolę odgrywają doświadczeni i dobrze wyszkoleni instruktorzy. Płyta CD na pewno ich nie zastąpi. Real, to nie wirtualny świat z komputera. My w OZPTD dobrze to wiemy, bo jesteśmy praktykami i dobro transportu leży nam na sercu.

Bolesław Milewski,
przewodniczący OZPTD


 

Katagoria: Komentarz Bolesława Milewskiego
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 7 lat temu.