Select Page


Teoria, to nie praktyka, czyli piłka kopana i transport


 

Jesteśmy mistrzami planowania, wyzwania to nasza specjalność, co najmniej w sferze teorii. Czy jednak deklaratywność może zastąpić racjonalizm i pragmatyzm działania. Chyba nie.

Z niepokojem obserwuję, to co się dzieje wokół budowanego systemu poboru opłat. Termin uruchomienia viaTOLL zbliża się szybkimi krokami, a budowa sieci bramek, powiedzmy szczerze, posuwa się jak konstrukcja Stadionu Narodowego w Warszawie.

I tutaj możemy znaleźć wiele analogii pomiędzy piłką kopaną i organizacją funkcjonowania transportu. Polska wspólnie z Ukrainą podjęły się organizacji Mistrzostw Europy w piłce kopanej, nie mając ani grama infrastruktury. Deklarujemy uruchomienie systemu poboru opłat bez centymetra systemu. To przypomina piramidę stojącą na wierzchołku. Zamiast najpierw wyłonić operatora, wyznaczyć mu termin budowy infrastruktury poboru opłat i dopiero oficjalnie ogłosić termin ruszenia systemu, to u nas zrobiono dokładnie odwrotnie.

I cóż, czy nie ma w tym sporo analogii z organizacją Mistrzostw Europy? Baltic Arena nie zdążyła na mecz z Francją, Stadion Narodowy ma opóźnienia i wadliwe schody. Mecz z Niemcami rozegramy prawdopodobnie w Gdańsku (nomen omen), a nie w Warszawie. Pewnie Euro 2012 dojdzie do skutku w Polsce i na Ukrainie, tak samo, jak 1 lipca ruszy system poboru opłat. Tylko, po co to zamieszanie?

A to nie wszystko. System poboru opłat ruszy 1 lipca, a kierowcy już sygnalizują, że coraz trudniej kupić nadal obowiązujące winiety. Dystrybutorzy nie chcą zostać z niesprzedanymi drukami. Przewoźnicy są narażeni na wysokie mandaty, a tzw. władza milczy…

W tym całym zamieszaniu jest jedna ważna różnica. Reprezentację mamy kiepską, ale polska branża transportowa jest jedną z mocniejszych w Europie. I to cieszy.

Bolesław Milewski,
przewodniczący OZPTD


 

Katagoria: Komentarz Bolesława Milewskiego
Słowa kluczowe: , , ,
Opublikowano 6 lat temu.