Select Page


Unia szykuje bat na przewozy pasażerskie


 

Pod koniec listopada eurodeputowani zatwierdzili nowe regulacje dotyczące transportu osób w krajach wspólnotowych. Niestety nowe zasady mogą mocno uderzyć po kieszeni polskich przewoźników. Na szczęście zaczną obowiązywać dopiero za dwa lata.

Klamka już zapadła, od decyzji eurodeputowanych nie ma już odwrotu. Niestety nowe unijne przepisy, które
zaczną obowiązywać za dwa lata, stawiają przewoźników na straconej pozycji. I tak, jeżeli odjazd autobusu spóźni się o dwie godziny, pasażer spotka się z odmową przewozu z powodu braku miejsc, mimo że wcześniej zakupił bilet, gdy kurs zostanie odwołany, wówczas przewoźnik będzie musiał zaproponować trasę alternatywną lub zwrot pełnej ceny biletu. Gdy nie wywiąże się z tych obowiązków, wówczas pasażer dodatkowo będzie mógł żądać odszkodowania w kwocie równowartej połowie ceny biletu.

To nie koniec. Gdy przewoźnik odwoła połączenie lub nastąpi opóźnienie wyjazdu o półtorej godziny, wówczas pasażerowie mogą oczekiwać kanapek i napojów. Ba, a w razie konieczności przewoźnik będzie musiał zapewnić
podróżnym hotel do kwoty 80 euro. Zasady te będą obowiązywać na trasach o długości co najmniej 250 km i obejmą także tych pasażerów, którzy pokonują nawet krótszy odcinek takiego połączenia.

W przypadku śmierci lub poważnego uszczerbku na zdrowiu pasażera firma transportowa wypłaci odszkodowanie
w kwocie co najmniej 220 tys. euro. Zagubiony bagaż – 1200 euro. Jak zatem widać firmy specjalizujące się w transporcie dalekobieżnym osób już muszą myśleć o przyszłości. Na szczęście te zasady nie obowiązują w przypadku złej pogody czy klęsk żywiołowych.

Rozumiem, że trzeba chronić prawa pasażera, ale biorąc pod uwagę stan naszej infrastruktury drogowej, nawet za dwa lata po Euro 2012, to obawiam się o przyszłość tej gałęzi transportu. Przecież korki za 24 miesiące nie znikną. Obawiam się też, że część przewoźników nie nadąży z wypłatą odszkodowań czy faktur za kanapki, napoje, hotele. Myślę, że po raz kolejny unia wylewa „polskie” dziecko z kąpielą…

Już ostatni raz spotykamy się w tym roku. Wszystkim Członkom naszego Związku oraz Czytelnikom życzę zdrowia i Wesołych Świąt oraz wszystkiego, co najlepsze w nadchodzącym 2011 roku.

Bolesław Milewski,
przewodniczący OZPTD


 

Katagoria: Komentarz Bolesława Milewskiego
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 7 lat temu.