Select Page


Dobra reputacja – za co i jak można stracić uprawnienia przewozowe (część II)


 

W poprzedniej części artykułu omówiona została pierwsza spośród trzech przesłanek, które mogą spowodować utratę dobrej reputacji. Tą przesłanką było orzeczenie wobec przewoźnika lub osoby zarządzającej transportem w firmie prawomocnego wyroku skazującego za przestępstwa umyślne w dziedzinach wskazanych w rozporządzeniu WE 1071/2009.

Dokonana analiza polskich przepisów karnych odnoszących się do dziedzin wskazanych w unijnych przepisach pozwala stwierdzić, że nowe wymagania są w tym zakresie zbliżone do dotychczasowych krajowych regulacji. Tym samym mając na uwadze znikomą liczbę decyzji o cofnięciu licencji wydawanych w poprzednich latach ze względu na wyrok sądowy, można śmiało przyjąć, że skazanie za przestępstwo umyślne nie będzie główną przyczyną utraty dobrej reputacji i uprawnień przewozowych dla polskich przewoźników.

Znacznie większe znaczenie w przyszłej praktyce orzeczniczej będą miały pozostałe przesłanki utraty dobrej reputacji. Są nimi: orzeczenie co najmniej dwóch prawomocnych kar grzywny lub orzeczenie co najmniej dwóch wykonalnych decyzji administracyjnych o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia wskazane w załączniku nr IV do rozporządzenia WE 1071/2009. Pomimo że polskie przepisy przewidują możliwość nakładania kary grzywny za naruszenia związane z przewozem na kierowców i inne osoby wykonujące czynności z nim związane, to negatywne konsekwencje dla przewoźnika mogą spowodować wyłącznie sankcje nałożone tylko na niego lub na osobę, która w jego firmie zarządza transportem. Wynika to z faktu, że polski ustawodawca skorzystał w bardzo ograniczonym zakresie z możliwości wskazania innych osób, których karalność ma mieć wpływ na reputację przewoźnika. Dlatego kary grzywny nałożone na kierowcę będą miały negatywny skutek tylko wtedy, gdy tym kierowcą jest przedsiębiorca osobiście wykonujący przewóz drogowy.

Pierwsza grupa naruszeń wskazanych w załączniku nr IV związana jest z tzw. przepisami  regulującymi czas prowadzenia pojazdów, wymagane przerwy i okresy odpoczynku kierowców oraz sposób rejestracji ich aktywności. Są to:
– przekroczenie maksymalnych sześcio- lub czternastodniowych okresów prowadzenia pojazdu o co najmniej 25%     – przekroczenie, w rozliczeniu dziennym, o co najmniej 50% maksymalnego dziennego czasu
– prowadzenia pojazdu bez przerwy lub czasu odpoczynku trwającego nieprzerwanie przynajmniej 4,5 godziny,brak tachografu,                                                                                                                                                                                                    – korzystanie z nielegalnego urządzenia, które może zmieniać zapisy w urządzeniach rejestrujących
– posługiwanie się przez kierowcę sfałszowaną kartą kierowcy, kartą, której nie jest posiadaczem lub którą otrzymał na podstawie fałszywych oświadczeń lub sfałszowanych dokumentów oraz
– fałszowanie wykresów lub danych pobranych z tachografu lub karty kierowcy.

Mimo że polskie przepisy transportowe za znaczną część ww. naruszeń przewidują możliwość nałożenia administracyjnej kary pieniężnej na przedsiębiorcę, to dobrze zarządzana firma nie powinna obawiać się kontroli w tym zakresie. Wynika to z wprowadzonego w 2012 r. z inicjatywy OZPTD przepisu art. 92b ustawy o transporcie drogowym oraz ze zmodyfikowanego w tej samej nowelizacji przepisu art. 92c. Pierwszy z nich odnosi się wyłącznie do naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Zgodnie z art. 92b na przewoźnika nie można nałożyć kary pieniężnej, jeżeli zapewnił on właściwą organizację i dyscyplinę pracy oraz prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia WE 561/2006 lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W takiej sytuacji odpowiedzialność za naruszenie ponosi wyłącznie kierowca lub inna osoba, która przyczyniła się do powstania tych naruszeń.

Drugi z ww. przepisów odnosi się do wszystkich naruszeń określonych w załączniku nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z tym przepisem organ kontroli nie może wszcząć wobec przewoźnika postępowania administracyjnego w sprawie o nałożenie kary pieniężnej, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że przedsiębiorca wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Jeżeli te okoliczności zostaną ustalone już po wszczęciu postępowania administracyjnego, to powinno ono być niezwłocznie umorzone. Także w tym przypadku odpowiedzialność za naruszenie powinien ponieść kierowca lub inna winna osoba.
Kolejna duża grupa naruszeń wskazanych w załączniku nr IV do rozporządzenia WE 1071/2009 związana jest głównie z przepisami ruchu drogowego: Są to:
– brak ogranicznika prędkości,
– korzystanie z nielegalnego urządzenia zmieniającego ustawienia ogranicznika prędkości,
– kierowanie pojazdem z poważnym uszkodzeniem między innymi układu hamulcowego, kierowniczego, kół/opon, zawieszenia lub podwozia, które mogłoby stanowić bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa drogowego prowadzące do podjęcia decyzji o unieruchomieniu pojazdu,
– wykonywanie przewozu drogowego przez kierującego pojazdem, który nie posiada ważnego prawa jazdy.

Odpowiedzialność przewoźnika i osoby zarządzającej transportem w firmie regulują w tym przypadku przepisy kodeksu wykroczeń, a w szczególności przepis art. 96. Zgodnie z tym przepisem osoby te mogą zostać ukarane karą grzywny za:

– dopuszczenie do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień,
– dopuszczenie pojazdu do jazdy pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu,
– dopuszczenie pojazdu do jazdy, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia.

Oczywiście warunkiem orzeczenia kary grzywny jest wina (nawet nieumyślna) osoby, na którą jest ona nakładana. Tym samym, jeżeli za naruszenie przepisów ruchu drogowego odpowiada wyłącznie kierowca lub inna osoba, to grzywna nie może być wymierzona przewoźnikowi. No chyba, że kierowcą jest przewoźnik osobiście wykonujący przewóz drogowy.

Z przepisami ruchu drogowego związane jest także naruszenie polegające na przewozie rzeczy pojazdem, których rzeczywista masa całkowita przekracza dopuszczalną masę całkowitą o co najmniej 20% (w przypadku pojazdów o dmc przekraczającej 12 t) lub o 25% (w przypadku pojazdów o dmc do 12 t). Różni się ono od pozostałych naruszeń przepisów ruchu drogowego tym, iż odpowiedzialność przewoźnika ustalana jest w drodze postępowania administracyjnego na podstawie przepisów art. 140aa-140ac Prawa o ruchu drogowym. Sankcją jest kara pieniężna nałożona w drodze decyzji administracyjnej. Na szczęście, jeżeli przewoźnik dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia, to zgodnie z przepisem art. 140aa ust. 4 pkt 1 ww. ustawy postępowanie administracyjne powinno być umorzone bez nałożenia sankcji.

Trzecia grupa naruszeń wskazanych w załączniku nr IV do rozporządzenia WE 1071/2009 związana jest z przepisami o przewozie towarów niebezpiecznych. Są to dwa naruszenia:
– przewóz towarów niebezpiecznych, których transport jest zakazany,
– przewóz towarów niebezpiecznych w sposób zakazany lub bez zezwolenia lub bez oznaczenia ich w pojeździe jako towary niebezpieczne.

Jednak nie każde takie naruszenie może być podstawą do utraty dobrej reputacji. Zgodnie z powołanymi przepisami załącznika nr IV, uwzględnione mogą być tylko te naruszenia, które stanowią zagrożenie życia lub środowiska w takim stopniu, że konieczne jest podjęcie decyzji o unieruchomieniu pojazdu.

Odpowiedzialność za te naruszenia regulują przepisy rozdziału 9 ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych i załącznik do tego aktu prawnego. Zgodnie z tymi przepisami wobec przewoźnika może zostać wydana decyzja administracyjna o nałożeniu kary pieniężnej. Także w tym przypadku przewoźnik może się uwolnić od odpowiedzialności. Wystarczy tu – zgodnie z przepisem art. 109 ust. 1 ww. ustawy – wykazanie, że nie miał on wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie powstało wskutek działania osób trzecich lub wskutek zdarzeń i okoliczności, którym przewoźnik nie mógł zapobiec. W takiej sytuacji kara pieniężna może być nałożona na innego niż przewoźnik uczestnika przewozu towarów niebezpiecznych. Np. na nadawcę, który nie oznakował w wymagany sposób przesyłki.

Ostatnie dwa naruszenia, które mogą być podstawą utraty dobrej reputacji odnoszą się do wymagań związanych z wykonywaniem międzynarodowych przewozów drogowych i tym samym nie dotyczą krajowych przewoźników drogowych. Są to:
– kierowanie pojazdem bez ważnego certyfikatu stwierdzającego zdatność do ruchu drogowego, jeżeli taki dokument jest wymagany na mocy prawa wspólnotowego oraz
– wykonywanie międzynarodowego przewozu drogowego bez ważnej licencji wspólnotowej.

Za ww. naruszenia przepisy polskiej ustawy o transporcie drogowym przewidują możliwość nałożenia na przewoźnika administracyjnej kary pieniężnej. Oczywiście także tu ma zastosowanie omówiony wcześniej przepis art. 92c ograniczający odpowiedzialność przedsiębiorcy. Niemniej w stosunku do polskich przewoźników sankcje za te naruszenia będę zazwyczaj nakładać zagraniczne organy kontroli transportu drogowego w oparciu o zagraniczne przepisy krajowe.

Omówione w tej części artykułu naruszenia i nałożone w związku z ich popełnieniem sankcje nie były jeszcze do niedawna przyczyną utraty dobrej reputacji i dlatego trudno jest precyzyjnie określić jak duży wpływ będą one mogły mieć na sytuację polskich przewoźników drogowych. Oczywiście skala popełnianych naruszeń jest nieporównywalnie większa od skali orzekanych wobec przewoźników wyroków skazujących za przestępstwa umyślne. Miejmy nadzieję, że omówione wcześniej przepisy ograniczające odpowiedzialność przewoźnika zminimalizują negatywne skutki pełnego wdrożenia rozporządzenia WE 1071/2009. Trzeba jednak wskazać, że międzynarodowi przewoźnicy drogowi są w gorszej sytuacji od przewoźników krajowych. Przy ocenie ich reputacji pod uwagę będą brane także naruszenia popełnione za granicą w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Jest to na szczęście dopiero przyszłość, gdyż uwzględnianie zagranicznych naruszeń wymaga działania Krajowego Rejestru Elektronicznego, a do dzisiaj nie ma w polskich przepisach prawa krajowego podstaw prawnych do jego utworzenia.

Pocieszającą rzeczą jest także to, że orzeczenie wobec przedsiębiorcy dwóch lub więcej sankcji, nie oznacza automatycznego cofnięcia uprawnień przewozowych. Przedsiębiorca będzie miał nadal duże szanse na zachowanie dobrej reputacji, ale m. in. temu zagadnieniu poświęcona będzie kolejna trzecia część tego artykułu, która zostanie opublikowana w następnym numerze TRUCKauto.pl.

Maciej Wroński

Ściagnij cały artykuł

Przejdź do części I


 

Katagoria: Komentarz Macieja Wrońskiego
Słowa kluczowe: , , , ,
Opublikowano 5 lat temu.