Select Page


Dobra reputacja – za co i jak można stracić uprawnienia przewozowe (CZĘŚĆ IV)


 

Prawomocne skazanie za umyślne przestępstwo w dziedzinach określonych w rozporządzeniu (WE) nr 1071/2009, prawomocne orzeczenie dwóch kar grzywny lub dwóch wykonalnych decyzji administracyjnych o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia wskazane w załączniku do ww. unijnego aktu prawnego nie oznaczają automatycznej utraty dobrej reputacji przedsiębiorcy lub osoby zarządzającej transportem.

Po powzięciu wiadomości o nałożonych sankcjach organ, który wydał przedsiębiorcy zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, powinien wszcząć postępowanie administracyjne w celu ustalenia, czy utrata dobrej reputacji będzie w tym przypadku nieproporcjonalną reakcją na te sankcje. Źródłem informacji o sankcjach może być otrzymane zawiadomienie inspekcji transportu drogowego o nałożonych karach administracyjnych i karach grzywny, albo uzyskana z innego źródła i potwierdzona wyciągiem z Krajowego Rejestru Skazanych wiadomość o prawomocnym skazaniu za przestępstwo umyślne. W przyszłości organ wydający zezwolenie będzie mógł uzyskać większość tych informacji z Krajowego Rejestru Elektronicznego, którego utworzenie zakładają unijne przepisy. W rejestrze będą odnotowane sankcje nałożone na przewoźnika za naruszenia popełnione zarówno w Polsce, jak i za granicą. Na razie jednak wydaje się, że wobec braku krajowych regulacji rejestr ten raczej nie powstanie w najbliższym czasie.

Przypadkowe naruszenia nie spowodują zamknięcia firmy
Wszczęte postępowanie administracyjne w tej sprawie obejmuje kontrolę przedsiębiorcy. Taka kontrola pozwoli na ustalenie, czy nie zachodzą przesłanki do wydania decyzji pozwalającej na zachowanie dobrej reputacji. Pierwszą z tych przesłanek jest stwierdzenie w trakcie kontroli, że liczba stwierdzonych naruszeń jest nieznaczna w stosunku do skali prowadzonych operacji transportowych. Dotyczy to w szczególności dużych firm transportowych, gdzie z prowadzonej dokumentacji jednoznacznie wynika, że naruszenia przepisów i zasad wykonywania transportu drogowego zdarzają się sporadycznie, a przewozy podczas których można je było stwierdzić stanowią znikomą część realizowanych zadań. Trudno bowiem, aby przypadkowe naruszenia, które mogą się zdarzyć w każdej nawet bardzo dobrej firmie zatrudniającej dużą liczbę pracowników i prowadzącej działalność gospodarczą na dużą skalę, skutkowały jej zamknięciem lub odebraniem uprawnień zawodowych osobie zarządzającej transportem. Gdyby tak się zdarzyło, byłby to przejaw wyjątkowej głupoty lub wręcz sabotażu gospodarczego. Przepisy prawa administracyjnego mają bowiem służyć gospodarce i społeczeństwu, a nie stanowić ślepy instrument represji.

Próba poprawy może uratować przedsiębiorcę
Drugą przesłanką, pozwalającą na zachowanie dobrej reputacji przedsiębiorcy lub osoby zarządzającej transportem, jest stwierdzenie możliwości poprawy sytuacji w ich firmie. Dotyczy to przedsiębiorstw, w których skala naruszeń jest znaczna, a przyczyny ich powstawania związane są m. in. z brakiem odpowiednich procedur lub z niewłaściwą dyscypliną pracy. Aby zachować dobrą reputację, przedsiębiorca korzystający z tej przesłanki, jeszcze przed kontrolą przedsiębiorstwa lub najpóźniej w trakcie tej kontroli, powinien podjąć działania zapobiegające powstawaniu naruszeń. Takie działanie powinno polegać m. in. na wdrożeniu brakujących procedur. Przykładem takiej procedury jest przeprowadzanie regularnej kontroli przechowywanych w firmie wykresówek lub danych z karty kierowcy pod kątem przestrzegania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i umowy AETR przez poszczególnych kierowców. Dokładna analiza danych powinna pozwalać na stwierdzenie przyczyny powstawania naruszeń. Przyczyna może leżeć po stronie niewłaściwej organizacji pracy lub wynikać z lekceważenia swoich obowiązków przez pracowników. W pierwszym przypadku analiza powinna prowadzić do zmiany organizacji pracy, a w drugim przedsiębiorca powinien stosować odpowiednie i zgodne z zapisami regulaminu przedsiębiorstwa środki dyscyplinarne. Naruszenia zawinione przez pracownika oraz zastosowane środki powinny być odnotowane w aktach pracownika lub sporządzanych wewnętrznych protokołach.

Interes społeczny też jest ważny
Skutki likwidacji przedsiębiorstwa transportowego nigdy nie ograniczają się wyłącznie do samego przedsiębiorcy. Zawsze odczują je zwalniani pracownicy i ich rodziny, kooperujące z przewoźnikiem firmy branży okołotransportowej oraz odbiorcy jego usług.
Tym samym zdarzyć się może sytuacja, że utrata przez przedsiębiorcę dobrej reputacji spowoduje konsekwencje w postaci znaczącego wzrostu poziomu bezrobocia w konkretnej miejscowości, gminie lub w regionie. Będzie to miało miejsce, gdy przewoźnik jest jedynym dużym pracodawcą w okolicy, w której zwolnieni przez niego pracownicy nie mają szans na znalezienie alternatywnego zatrudnienia.
A to oznacza koszty społeczne: wykluczenie pracowników i ich rodzin, konieczność wypłaty ze środków publicznych zasiłków, konieczność udzielania pomocy społecznej itp. Inną poważną konsekwencją – w przypadku przewoźnika pasażerskiego – może być poważne utrudnienie zaspakajania potrzeb ludności w zakresie publicznego transportu zbiorowego. Jeżeli przedsiębiorca jest dominującym przewoźnikiem pasażerskim na pewnym obszarze lub na konkretnych liniach, to jego likwidacja oznacza natychmiastowe załamanie komunikacji publicznej dla setek lub tysięcy osób. W takich przypadkach możemy mówić, że istnieje interes społeczny w kontynuowaniu działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, co stanowi kolejną przesłankę do wydania decyzji pozwalającej na zachowanie dobrej reputacji.
Z istoty tej przesłanki jednocześnie wynika, że raczej nie będzie ona mogła być stosowana wobec reputacji osoby zarządzającej transportem. Utrata dobrej reputacji przez tę osobę nie oznacza bowiem braku możliwości kontynuacji działalności gospodarczej przez przewoźnika.

Interes społeczny ma swoje ograniczenia
W przypadku oceny istnienia interesu społecznego w kontynuowaniu działalności gospodarczej przez przewoźnika należy jednak zachować dość dużą ostrożność. Może się bowiem zdarzyć sytuacja, w której stwierdzone w trakcie kontroli okoliczności wskazują, że dalsze funkcjonowanie firmy zagrażałoby życiu i zdrowiu przewożonych pasażerów lub innych uczestników ruchu drogowego, albo mogłoby spowodować znaczne straty dla społeczeństwa lub dla kontrahentów przedsiębiorcy.
Ponieważ ludzkie życie i zdrowie, a także ochrona własności są podstawowymi wartościami chronionymi w demokratycznym państwie prawnym, to mają one pierwszeństwo przed interesem społecznym związanym z zapobieganiem bezrobociu lub zaspakajaniem potrzeb komunikacyjnych społeczeństwa. To samo dotyczy sytuacji, w której dalsze funkcjonowanie przewoźnika nosiłoby wszelkie znamiona nieuczciwej konkurencji, prowadzącej do poważnych strat innych solidnych przewoźników. Dlatego organy sprawujące nadzór przy ustalaniu ewentualnego istnienia interesu społecznego powinny w dość rozsądny sposób uwzględniać wszystkie okoliczności stwierdzone w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego.

Od decyzji o utracie dobrej reputacji można się odwołać
Jeżeli w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego i związanej z nim kontroli, stwierdzona zostanie co najmniej jedna z omówionych wyżej przesłanek, to organ wydaje decyzję administracyjną o uznaniu, że dobra reputacja pozostaje nienaruszona. Po jej uprawomocnieniu się, przewoźnikowi lub osobie zarządzającej transportem nie pozostaje nic innego, jak zadbać, aby w przyszłości nie doszło do kolejnych naruszeń obowiązującego prawa. Gorzej, gdy w trakcie kontroli organ nie znalazł żadnych argumentów przemawiających na korzyść tych osób. Wtedy wydaje decyzję administracyjną o uznaniu, że utrata dobrej reputacji stanowi proporcjonalną reakcję za nałożone sankcje. Od decyzji wydanej przez starostę przysługuje odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego. Z kolei na decyzję wydaną przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego przysługuje środek odwoławczy w postaci wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Decyzja wydana w drugiej instancji, po rozpatrzeniu złożonych środków odwoławczych, jest decyzją ostateczną. Można złożyć na nią skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, niemniej podlega ona wykonaniu. Odtąd przewoźnik lub osoba zarządzająca transportem przestaje spełniać wymóg dobrej reputacji.

Utrata dobrej reputacji nie zawsze oznacza zamknięcie firmy
Konsekwencją utraty dobrej reputacji przez przedsiębiorcę jest wszczęcie wobec niego postępowania w sprawie cofnięcia zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, na zasadach określonych w przepisach art. 13 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009.
Jeżeli utratę dobrej reputacji spowodowało skazanie za przestępstwo umyślne jednej z osób wchodzących w skład organu zarządzającego kapitałową spółką prawa handlowego lub inną osobą prawną, przed cofnięciem zezwolenia uchronić może odwołanie jej z zarządu i powołanie na to miejsce innej niekaranej osoby.
W przypadku, gdy dobrą reputację utracił przedsiębiorca będący osobą fizyczną, to zazwyczaj cofnięcia zezwolenia nie da się uniknąć. Kończąc postępowanie administracyjne wobec takiego przedsiębiorcy właściwy organ wydaje decyzję o cofnięciu zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Z kolei konsekwencją utraty dobrej reputacji przez osobę zarządzającą transportem jest decyzja administracyjna właściwego organu stwierdzająca niezdolność zarządzającego transportem do kierowania operacjami transportowymi przedsiębiorcy. Wiąże się to z koniecznością zwrotu certyfikatu kompetencji zawodowych do organu, który wydał taką decyzję, w terminie 7 dni od jej otrzymania. Należy pamiętać, że w przypadku stwierdzenia niezdolności do kierowania operacjami transportowymi osoby zarządzającej transportem w firmie, należy na jej miejsce powołać innego posiadającego wymagane kompetencje pracownika lub zawrzeć umowę z inną osobą spełniającą wymagania określone w polskich i unijnych przepisach. Uchroni to przedsiębiorcę przed utratą zezwolenia ze względu na niespełnianie wymogu kompetencji zawodowych.

Nic nie trwa wiecznie – uprawnienia można odzyskać
Oczywiście od obu ww. decyzji przysługują odpowiednie środki odwoławcze zależne od organu wydającego te decyzje w pierwszej instancji – odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Wydana w drugiej instancji decyzja ostateczna podlega niestety wykonaniu. Uprawnień nie traci się jednak na zawsze i można je odzyskać, o ile zastosowane są odpowiednie środki rehabilitacyjne. Środkami rehabilitacyjnymi są: zatarcie skazania za przestępstwa umyślne i wykroczenia lub uznanie nałożonych za naruszenia sankcji administracyjnych za niebyłe. Oczywiście dotyczy to tych przestępstw, wykroczeń lub naruszeń, które były przyczyną utraty dobrej reputacji. I tak zatarcie skazania za przestępstwo następuje z mocy prawa w zależności od rodzaju kary po upływie 10 lub 5 lat od jej wykonania lub darowania. Okresy zatarcia skazania za przestępstwo mogą być skrócone przez sąd na wniosek zainteresowanej osoby odpowiednio do 5 lub do 3 lat, o ile skazany przestrzegał porządku prawnego. Z kolei zatarcie skazania za wykroczenie następuje po upływie 2 lat od wykonania, darowania lub przedawnienia wykonania kary, aczkolwiek w niektórych sytuacjach okres ten może ulec przedłużeniu. Podobny okres dotyczy sankcji administracyjnych.

Kary pieniężne uznaje się z mocy prawa za niebyłe po upływie 2 lat od dnia wykonania decyzji administracyjnej o ich nałożeniu. Po upływie wskazanych okresów przyjmuje się, że wobec przedsiębiorcy lub osoby zarządzającej transportem zastosowane zostały środki rehabilitacyjne i mogą oni odzyskać dotychczas posiadane uprawnienia. Przedsiębiorca może złożyć wniosek o wydanie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, a osoba która zarządzała transportem może się zwrócić o zwrot zatrzymanego certyfikatu kompetencji zawodowych.
Maciej Wroński

 

Zobacz I część artykułu

Zobacz II część artykułu

Zobacz III część artykułu


 

Katagoria: Komentarz Macieja Wrońskiego
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 4 lata temu.