Select Page


Działania OZPTD na rzecz dobrego prawa


 

Kilka tysięcy lat temu ład i porządek społeczny regulowane były za pomocą dziesięciu przykazań. Pomimo że mieściły się one jedynie na dwóch kamiennych tablicach, opierało się na nich całe ówczesne życie społeczne. Niestety wraz z rozwojem cywilizacji dla zapewnienia ładu tworzone były coraz to nowe kodeksy.

Inflacja prawa
Ze stulecia na stulecie ich liczba wzrastała w sposób wykładniczy. Jednocześnie prawo zaczęło się coraz bardziej oddalać od zdrowego rozsądku i ludzkiego poczucia sprawiedliwości. Dziś Unia Europejska i w ślad za nią krajowy ustawodawca produkują kolejne akty prawne w tempie przypominającym produkcję towarów na fabrycznej taśmie. Niestety za ilością przepisów nie idzie ich jakość. Normy prawne zamiast pomagać ludziom, zaczynają im coraz bardziej przeszkadzać i utrudniać rozwiązywanie codziennych problemów. Ponadto ich stosowanie związane jest często z koniecznością poniesienia niczym nieuzasadnionych znacznych kosztów. To wszystko daje się odczuć w gospodarce, a szczególnie w takiej przeregulowanej dziedzinie, jaką jest transport drogowy.

Konieczne zmiany w prawie przewozowym
Jednym z ważniejszych codziennych problemów jest zagrożenie płynności finansowej firmy spowodowane trudnością w ściąganiu wierzytelności, nierzetelnością lub wręcz oszustwem ze strony kontrahentów oraz nadmiernym rygoryzmem podatkowym. Oczywiście nikt nie może mieć nadziei, że zmiana prawa zmieni sytuację rynkową i całkowicie wyeliminuje negatywne zjawiska. Niemniej rozsądne prawo może poprawić sytuację przedsiębiorcy i może dać mu odpowiednie narzędzia do skutecznej obrony interesów. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przewoźników Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego proponuje m.in. nowelizację przepisów Prawa przewozowego. Najważniejszym postulatem jest wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności podmiotu pośredniczącego w zleceniu przewozu przesyłki towarowej (spedytora, pośrednika itp.) i podmiotu zlecającego to pośrednictwo (nadawcy lub odbiorcy) za zapłatę przewoźnego. Takie rozwiązania funkcjonują już w niektórych państwach europejskich. Jako przykład można tutaj wskazać jeden z największych europejskich rynków przewozowych, jakim jest Francja.

Coraz częstsza niewypłacalność pośredników
Powyższa propozycja solidarnej odpowiedzialności wynika z faktu, iż coraz częstszym zjawiskiem staje się niewypłacalność podmiotów pośredniczących w zleceniu przewozu. A przecież specyfika działania branży transportowej uniemożliwia przewoźnikom skuteczną weryfikację bezpośrednich zleceniodawców. W celu uniknięcia przestojów i pustych przebiegów zlecenia podejmowane są często z dnia na dzień od różnych pośredników. Trudno w takiej sytuacji podejmować działania sprawdzające naszego kontrahenta, nie mówiąc już o tym, iż często koszt takich działań przewyższałby wartość samego zlecenia. Taką możliwość posiada jednak nadawca lub odbiorca przesyłki towarowej, który jeżeli nie chce zlecać przewozu bezpośrednio, to przy wyborze pośrednika powinien kierować się szczególną starannością. Dlatego w przypadku nierzetelności pośrednika proponujemy, aby przewoźnik mógł skutecznie dochodzić należności od korzystającego z pośrednictwa nadawcy lub odbiorcy ładunku.

Opóźnione płatności zmorą przewoźników
Kolejną zmorą każdego przedsiębiorcy jest powszechne zjawisko znacznej zwłoki w płatnościach faktur. Niejednokrotnie jedynym sposobem wymuszenia przelewu pieniędzyjest skierowanie sprawy o zapłatę przewoźnego na drogę postępowania sądowego. Niestety zgodnie z przepisem art. 75 ust. 2 Prawa przewozowego, takie postępowanie jest możliwe dopiero po upływie 3 miesięcy od dnia doręczenia wezwania do zapłaty. Utrudnia to skuteczne i szybkie dochodzenie roszczeń i tym samym ma negatywny wpływ na płynność i sytuację finansową przedsiębiorcy. Zdarza się, że wskazany przepis jest celowo wykorzystywany przez „sprytnych” zleceniodawców do swoistego „kredytowania” swojej działalności gospodarczej kosztem wierzycieli, którymi są przewoźnicy. Dlatego OZPTD proponuje uchylenie lub modyfikację tego dość dziwnego rozwiązania tak, aby przewoźnik miał możliwość szybkiej i skutecznej reakcji na nierzetelne zachowania kontrahenta.

Podatki od wirtualnych przychodów
Z brakiem zapłaty wystawionych faktur związane jest kolejne niekorzystne zjawisko, które wynika z obowiązujących regulacji podatkowych. Dla fiskusa nie ma znaczenia czy przewoźnik otrzymał kwotę, na jaką została wystawiona faktura i czy pobrał podatek VAT figurujący na tym dokumencie. Przedsiębiorca jest obowiązany odprowadzić podatek VAT oraz zapłacić zaliczkę na podatek dochodowy, pomimo iż podstawa opodatkowania istnieje wyłącznie na papierze. Dlatego też OZPTD proponuje skorzystanie z możliwości, jakie daje przepis art. 66 dyrektywy 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej.
Daje on możliwość wprowadzenia w prawie krajowym – dla określonych transakcji lub dla określonych kategorii podatników – zasady, iż odprowadzenie należnego podatku VAT może nastąpić najpóźniej w dniu otrzymania zapłaty. Ponieważ zjawisko nieterminowych płatności jest najbardziej rozpowszechnione i rodzi najdotkliwsze skutki w transporcie i budownictwie, zasadnym jest objęcie wskazanym wyżej rozwiązaniem usług przewozowych i budowlanych.

Kumulacja podatkowa
Na trudności w zachowaniu płynności finansowej w przedsiębiorstwie duży wpływ mają także przypadki nieuzasadnionej ze zdroworozsądkowego punktu widzenia kumulacji płatności zobowiązań o charakterze publiczno- prawnym. Z przykładem takiej sytuacji mamy do czynienia, gdy w danym miesiącu, ze względu na dyspozycję przepisu art. 85 § 3 Kodeksu Pracy, pracodawca zmuszony jest dwukrotnie wypłacić pracownikom wynagrodzenie miesięczne i w ślad za tym zobowiązany jest przekazać za ten miesiąc podwójne składki na ubezpieczenia społeczne oraz podwójne zaliczki na podatek dochodowy. Przypomnijmy pomnijmy, że przepis art. 85 § 3 nakazuje wypłatę wynagrodzenia w dniu poprzedzającym, jeżeli ustalony dzień wypłaty przypada na dzień wolny od pracy. Tym samym w sytuacji, gdy wypłata wynagrodzenia została ustalona na pierwszy dzień miesiąca i dzień ten będzie akurat dniem wolnym od pracy, pracodawca będzie miał podwójne obciążenia związane z kosztami pracy w miesiącu poprzedzającym. A to w obecnej sytuacji gospodarczej może spowodować kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej firmy. Aby te obciążenia były równomiernie rozłożone przez cały rok, związek proponuje odpowiednie zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych oraz w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Zwrot akcyzy warunkiem naszej konkurencyjności
Obok kosztów związanych z zatrudnieniem pracowników poważną pozycję w wydatkach przewoźników stanowi paliwo. Niestety prawie 50% ceny paliwa stanowią podatki takie jak akcyza, opłata paliwowa i VAT. Łączna stawka akcyzy i opłaty paliwowej dla oleju napędowego ustalana jest w Polsce w oparciu o minimalną kwotę opodatkowania określoną w dyrektywie energetycznej (dyrektywa rady 2003/96/WE) wynoszącą 330 euro dla 1000 l oleju napędowego oraz w oparciu o referencyjny kurs Europejskiego Banku Centralnego z początku października roku poprzedzającego. W 2011 r. kurs ten wynosił ok. 4,38 zł za 1 euro. Tym samym w 2012 r. kupując jeden litr popularnego „diesla” na akcyzę i opłatę paliwową przeznaczamy ok. 1,145 złotego. Niestety ten mechanizm obliczania stawki akcyzy powoduje, że ewentualny wzrost wartości naszej złotówki oznacza jednocześnie relatywny wzrost kosztów polskiego paliwa dla przewoźników wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe i tym samym spadek ich konkurencyjności na europejskim rynku. Dziś, gdy kurs euro oscyluje wokół 4,1 zł za 1 euro, łączna wysokość akcyzy i opłaty paliwowej w cenie jednego litra oleju napędowego powinna wynosić około 1,135 zł, czyli o 10 groszy mniej na każdym litrze w stosunku do obowiązującej stawki. Dlatego też OZPTD podejmuje starania o zmianę mechanizmu obliczania polskich podatków lub o częściowy zwrot akcyzy w kwocie stanowiącej różnicę wynikającą ze zmian w kursie złotego.

Walka będzie ciężka, ale są szanse na sukces
Omówione wyżej propozycje to tylko mała część postulatów, o które związek zamierza walczyć podczas obecnej kadencji sejmowej. Miejmy nadzieję, że wzorem lat 2009-2011 dla realizacji naszych pomysłów znajdziemy sojuszników zarówno wśród posłów (koalicji i opozycji), jak i wśród przedstawicieli administracji rządowej. Nie będzie to łatwe zadanie i pewnie zabierze nam sporo pracy, czasu i wysiłku. Dodatkową trudność sprawić może kryzys finansów publicznych. W czasie jego trwania wiele naszych propozycji, a szczególnie postulaty zmian w przepisach podatkowych, nie będą mile widziane przez resort finansów. Nie ma jednak innej drogi niż ta, którą proponuje OZPTD. Bez likwidacji barier administracyjnych i prawnych, bez znoszenia nieuzasadnionych obciążeń oraz bez wsparcia instytucji państwowych, nie będziemy mieć szans na dalszy rozwój, a może nawet na przetrwanie. A bez rozwoju nie będzie budżetu, o który tak bardzo martwią się podwładni Pana Ministra Rostowskiego. Nie będzie także miejsc pracy, rozbudowy polskiej infrastruktury, sprawnej służby zdrowia, godziwych emerytur itp. Nie będzie – jakby to powiedział jeden z byłych kandydatów na prezydenta – niczego. Dlatego musimy wierzyć, że tak jak w 2011 r., kiedy to udało nam się doprowadzić do poważnych zmian w polskich przepisach transportowych, także tym razem odniesiemy sukces dla dobra Polski.

Maciej Wroński


 

Katagoria: Komentarz Macieja Wrońskiego
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 7 lat temu.