Select Page


Pat w rozmowach polsko-rosyjskich


 

… wyrażony słowami rosyjskiego przewoźnika: „Россия – великая держава, и непрестало ей ложиться под какую – то Польшу.”

Podjęte w dniu 12 stycznia br. w Warszawie kolejne polsko-rosyjskie rozmowy w sprawie międzynarodowych przewozów drogowych nie przyniosły konstruktywnych ustaleń w zakresie wzajemnej wymiany zezwoleń. Pomimo, że strona polska już w grudniu ubiegłego roku zgodziła się pokryć w pełni zapotrzebowanie rosyjskich przewoźników na polskie zezwolenia, to na przeszkodzie do wzajemnej wymiany zezwoleń stoi postawa rosyjskich negocjatorów. Chcą oni administracyjnie decydować co i gdzie mają wozić polscy przewoźnicy. W szczególności Rosjanie sprzeciwili się polskim prośbom o ustalenie takiej liczby zezwoleń Rosja-KR3, która pozwoliłaby realizować polskim firmom transportowym przewozy między Unią Europejską i Rosją na poziomie zbliżonym do dotychczasowego.

Strona rosyjska używała dwóch argumentów. Pierwszy z nich to stwierdzenie, że rosyjska polityka transportowa zakłada do 2014 roku wyparcie zagranicznych, w tym polskich przewoźników, z innych niż dwustronne przewozów do i z Rosji. Ten argument jest dosyć arogancki, bo zakłada, iż inne państwa powinny podporządkować się polityce rosyjskiej. Być może jest to jeszcze pozostałość dawnych schematów z czasów RWPG, z którego rozpadem nie wszyscy w Rosji do końca się pogodzili. Drugi argument polega na przyjęciu tezy, że towar który jedzie do Rosji jest towarem rosyjskim i dlatego nie może być wożony przez obcych. I tu także logika kolegów reprezentujących rosyjskich przewoźników ignoruje fakt, że w ramach współczesnego światowego handlu, działającego według zasad gospodarki rynkowej, o wyborze przewoźnika decyduje nadawca, który płaci za transport.

Oczywiście każde państwo ma prawo do popierania swoich przedsiębiorców w rozsądnych i nie dyskryminacyjnych granicach. Niemniej w sytuacji, w której Polska jest gotowa spełnić w 100% oczekiwania strony rosyjskiej w zakresie realizacji przez rosyjskich przewoźników przewozów drogowych po naszym terytorium, to chcielibyśmy ze strony rosyjskiej kompromisowego podejścia do naszych potrzeb. Niestety, kompromisem dla naszych partnerów jest wyłącznie przyjęcie ich propozycji. A gdy nie chcemy się zgodzić na swoiste ultimatum, podnoszony jest krzyk, że winę za brak porozumienia ponoszą wyłącznie Polacy. Krzyk w rozumieniu dosłownym, gdyż 12 stycznia br., podczas rozmów Komisji mieszanej, przedstawicielom rosyjskich przewoźników puściły nerwy. Nie mogli powstrzymać emocji i swoje racje prezentowali podniesionym głosem, z dość mocną i wyrazistą gestykulacją. Taka postawa źle wróży na przyszłość. Dlatego dopóki po stronie naszych wschodnich partnerów będzie przekonanie, że wszelką współpracę należy traktować jako grę o sumie zerowej i negocjować ją z pozycji siły, dopóty kryzys we wzajemnych stosunkach będzie permanentny, a z podobną sytuacją polscy i rosyjscy przewoźnicy spotykać się będą co roku.

O braku dobrej woli świadczyć mogą wypowiedzi zamieszczone i tolerowane na oficjalnej stronie internetowej Asmapu (rosyjskiej organizacji przewoźników). Dla przykładu można podać fragment jednej z nich: „Rosja wielka potęga nie przestała kłaść się przed jakąś tam Polską. Tak było zawsze: dawniej i dziś. Tego kto tego nie pamięta, tego trzeba uczyć historii: kto do nas idzie z niedobrymi zamiarami – zatrzymuje się pod Smoleńskiem. Z Polakami nie dogadamy się.” I tu ciekawe, co autor mówiąc o Smoleńsku miał na myśli, szczególnie w kontekście ostatnich tragicznych dla nas wydarzeń?

Miejmy jednak nadzieję, że ta co najmniej kontrowersyjna wypowiedź jest jednostkowa i nie odzwierciedla poglądów społeczeństwa rosyjskiego. Bulwersujące jest to, że została ona zamieszczona na stronie ASMAP-u, i jest tam co najmniej tolerowana. Sprawia to wrażenie, że odzwierciedla ona w jakiejś mierze rzeczywisty stosunek do naszego Kraju niektórych liderów rosyjskich przewoźników. Szkoda, bo większość polskich przewoźników jest przekonana, że konflikt nie prowadzi do niczego dobrego, a kluczem powodzenia zarówno Rosji, jak i Polski powinna być racjonalna i dobra współpraca. Miejmy nadzieję, że takiej dobrej współpracy kiedyś się doczekamy.

A na razie wszelkie przewozy drogowe realizowane dotychczas przez polskich i rosyjskich przewoźników na podstawie wzajemnych zezwoleń ustają z dniem 15 stycznia br.


Maciej Wroński
OZPTD


 

Katagoria: Komentarz Macieja Wrońskiego
Słowa kluczowe: ,
Opublikowano 8 lat temu.