Select Page


Jak nie koniec świata, to kryzys


 

W 2013 roku, o ile wcześniej nie będzie majańskiego końca świata, nie będzie różowo. Transport czekają ciężkie czasy.

Przez ostatnie 20 lat branża transportowa była jednym z lepiej działających kół zamachowych gospodarki. A ta niestety już nie zwalnia, ale hamuje na „pełnych blokach”. Niestety także i transport może być poddany negatywnym wpływom czynników ekonomicznych. Mam obawy, że branża nie uniknie efektu śnieżnej kuli.

Przede wszystkim obawiam się o kondycję złotego. Hamująca gospodarka może negatywnie wpłynąć na siłę naszej waluty. Słaby złoty, to drogie paliwo. Już dziś Ministerstwo Finansów powinno pracować nad projektem zwrotu firmom transportowym części VAT z paliwa. Od dawna postuluje to Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego. Bez tego rządowego „doładowania” wiele firm transportowych, szczególnie mniejszych, nie przetrwa
2013 roku.

Koniunktura tak szybko nie wróci. Dopiero w II połowie roku analitycy przewidują lekkie ożywienie w gospodarce.

W ciągu ostatnich 20 lat branża transportowa nieraz była na ostrym zakręcie. Póki co udaje się jej wychodzić z opresji obronną ręką. Jednak obecny atak kryzysu jest naprawdę bardzo mocny. Tylko wspólne działanie środowiska, lobbing na rząd, aby łaskawym okiem spojrzał na transport, mogą przynieść pozytywne efekty.

Mam jednak głęboką nadzieję, że moje prognozy będą nietrafione, a Majowie pomylili się z tym kalendarzem. Życzę natomiast wszystkim Czytelnikom Wesołych Świąt i dużo zdrowia w ten szczególny czas.

Zbigniew Witamborski
Redaktor naczelny Truck Auto.pl


 

Katagoria: Komentarz Zbyszka Witamborskiego
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 5 lat temu.