Select Page


Panie ministrze Rostowski, nie tędy droga


 

Muszę zawstydzić PO. Kilka lat temu, za rządów PiS, ceny paliw wystrzeliły w górę. PiS zareagował szybko obniżając akcyzę. Czy tego manewru teraz nie można powtórzyć? Jest to niemożliwe – zdaniem ministra Rostowskiego.

30 marca w Radiu ZET minister finansów Jacek Rostowski jednoznacznie zadeklarował, że „nie będzie obniżki akcyzy na benzynę i olej napędowy”. Powiedział także, że unijne przepisy zabraniają zmniejszania akcyzy na olej napędowy.

To nie jest jedyny argument ministra, bo zdaniem Rostowskiego obniżka akcyzy jest bez sensu. Cena paliwa i tak pozostanie bez zmiany, bo pośrednicy podniosą marżę.

Zgoda, panie ministrze. Jednakże trzeba podjąć jakieś działania, aby paliwo, szczególnie olej napędowy, były tańsze. Może niższy VAT… Przypominam, że za rządów PiS litr oleju napędowego kosztował 3,50 zł. Teraz jest to już ponad 5 złotych.

Transport, który jest jednym z głównych motorów napędowych polskiej gospodarki, powoli zaczyna dostawać olejowej zapaści. Według teorii cena paliwa w koszcie transportu nie powinna przekroczyć 40 proc. Teraz dochodzi do 70 proc.!

Rozumiem Pana argumenty, że w Polsce ceny paliw są najtańsze w Europie. Polacy jednak zarabiają najmniej w Europie. Proszę pojechać do Rosji, tam „napęd” jest o wiele tańszy niż w Polsce. Tak też można odpowiedzieć na Pana argumentację.

Utrzymywanie wysokich cen paliw, to także zachęta do kombinowania. Jest to swoiste zaproszenie dla nieuczciwych kierowców do oszukiwania pracodawców. Coraz częściej na „radiu” słychać o sprzedaży „nadwyżek” paliwowych. A będzie jeszcze gorzej…

Moim zdaniem transport potrzebuje szybkiego koła ratunkowego, bo cena oleju napędowego ciągnie na dno. Bez interwencji rządu tylko patrzeć, jak przedsiębiorstwa przewozowe zaczną padać. A to nie tędy droga do załatania
dziury budżetowej…


 

Katagoria: Komentarz Zbyszka Witamborskiego
Słowa kluczowe: , ,
Opublikowano 7 lat temu.