Select Page


DSV: Aby przewieźć szybko, tanio, bez ryzyka


Dsv Air Sea
 

Giełda transportowa to wirtualny rynek wymiany informacji między przewoźnikami, a spedytorami. To miejsce w którym można znaleźć dodatkowe zlecenia, redukując jednocześnie koszty transportu, zapełniając wolną przestrzeń ładunkową towarem. O czym jednak warto pamiętać i na co uważać zanim zdecydujemy się skorzystać z giełdy opowiada Jacek Tyburek, Doradca ds. Ryzyka i Bezpieczeństwa w DSV.

Mimo idealnego pomysłu, na temat samej platformy można usłyszeć opinie dość skrajne. Od twierdzącej, że stanowi ona wspaniałe wsparcie, bez którego właściwie niemożliwe jest działanie na rynku TSL, po porównywania jej usług do zabawy z rewolwerem i jednym nabojem. Natomiast specjaliści od bezpieczeństwa zgodnie reagują na giełdy transportowe – przyśpieszonym tętnem.

Patrząc na temat tak specyficznej platformy z pozytywnej strony, niewątpliwie jest ona wsparciem dla spedytorów, bez którego nie da się pracować. Szczególnie w trudnych czasach możliwość elastycznego dobierania partnerów, czujących presję konkurencji, pomaga w znalezieniu usługi w konkurencyjnej cenie. Giełdy dodatkowo często rozszerzają swój serwis, zajmując się miedzy innymi windykacją należności oraz innymi usługami ułatwiającymi bezpieczne transakcje.

Perspektywa zmienia się w momencie analizowania ryzyka. Zadajemy sobie pytania: czy i jak giełdy weryfikują przewoźników? Czy nie powierzymy transportu oszustowi? Czy dokumenty (np. ubezpieczenie) w pełni zabezpieczają nasze interesy?

Pytanie o bezpieczeństwo
Są to pytania, na które należy znaleźć odpowiedzi, nim zdecydujemy się skorzystać z usług danej giełdy. Podstawowym i najważniejszym jest weryfikacja przewoźników. Skuteczność tej weryfikacji powinna być wielostopniowa i obejmować zarówno przeszłość samego przewoźnika, jak i jego historię. Należy pamiętać, że przewoźnik może być bardzo uczciwym człowiekiem, a czasami wystarczy, że intencje tylko jeden z jego kierowców będą inne i kłopoty gotowe. Taka weryfikacja to oczywiście ogromne wyzwanie zarówno dla przewoźnika, giełdy, jak i samego usługobiorcy.

Mechanizm kontroli, który załóżmy że giełda posiada, może okazać się niewiele wart, jeśli jej pracownik nie będzie sprawdzał danych z należytą starannością. Kontrola jakości pracy oraz system rejestrowania poszczególnych etapów weryfikacji podmiotów jest jedną z rekomendacji, którą zazwyczaj kieruje się do giełd przy próbach ich audytowania. Dodatkowo dokumentacja gromadzona przez giełdy powinna zawierać potwierdzenia składek wymaganych ubezpieczeń OCP/OCS. Porównywanie tych ubezpieczeń z danymi z licencji, krajowych jak i wspólnotowych, brzmi jak wymóg oczywisty, który nie powinien stanowić w ogóle jakiegokolwiek problemu. Niestety, nawet tak proste zadania, niektóre giełdy przerastają.

Trudno bowiem sobie wyobrazić sytuację, w której giełdy honorują dokumenty przesyłane w formie trudnych do rozszyfrowania skanów i to drogą elektroniczną. Naturalnie bez potwierdzenia zgodności kopii dokumentu z oryginałem przez notariusza. Okazuje się, że ciężko też wśród dokumentów znaleźć potwierdzoną pisemnie przez ubezpieczyciela aktualność polisy OCP/OCS. Można oczywiście wymieniać takich nieprawidłowości znacznie więcej, ale lepiej po prostu takie giełdy omijać z daleka. Drugą złotą zasadą, jest sprawdzenie, czy giełda dostarczyła nam czytelne kopie wyżej wymienionych dokumentów.

Giełdowe roszady
Niestety nawet odpowiednia weryfikacja giełdy nie zawsze daje nam 100% pewność, że nie natkniemy się na oszustów. Zmiany właścicielskie w firmach transportowych to dla speców od bezpieczeństwa sygnał do wzmożonej czujności.

Wyobraźmy sobie, że firma z dobrą opinią zmienia właściciela, który przez pewien, zazwyczaj relatywnie krótki, prowadzi normalną działalność transportową, aż do czasu. W większości przypadków jest to ładunek, który po przejęciu zrekompensuje inwestycje w firmę transportową, kupioną specjalnie na taką okazję. Oczywiście w tym miejscu warto zaznaczyć, że jedna z najstarszych metod weryfikacji, jest zarazem najskuteczniejsza – czyli zbieranie referencji z rynku, zarówno na temat właściciela, jak i samej firmy.

Specjaliści od bezpieczeństwa działający na rynku TSL, analizując ryzyka podczas współpracy z giełdami, zazwyczaj myślą o wymienionych wyżej zjawiskach i wymogach. Dlatego, by spać spokojnie, trzeba każdą giełdę i transakcję weryfikować tak starannie, jak tylko można. Dzieje się tak dlatego z jednego powodu – uzyskanie jakichkolwiek wiarygodnych statystyk dotyczących wyłudzeń, w których stroną byłyby giełdy jest praktycznie niewykonalne.

Z drugiej strony warto pamiętać, że prowadzenie takich analiz mogłoby pogorszyć opinie na temat giełd jeszcze bardziej. Nawet tych, które starają się sprowadzić procent przestępstw do absolutnego, statystycznego wręcz minimum.

Już teraz niektóre duże, międzynarodowe firmy produkcyjne, szczególnie te produkujące wyroby podwyższonego ryzyka (elektronika, alkohol, wyroby tytoniowe, markowe ubrania etc.) tak formułują standardy bezpieczeństwa i umowy z operatorami TSL, że korzystanie z giełd jest zabronione albo wprost lub wynika to z ducha i litery umowy. Ale tego rodzaju wymogi i ograniczenia nie biorą się znikąd. Są wprost wypadkową doświadczeń zlecających transport.

Wróg czy sprzymierzeniec?
Warto natomiast się zastanowić, czy rzeczywiście opinie o giełdach transportowych są zasłużone. Badając statystyki zarówno firmowe, jak i generowane przez organizacje skupiające specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem w TSL widzimy, że przypadki wyłudzeń, utraty towaru, kradzieży, napadów, w które zaangażowani byli przewoźnicy to nie więcej niż 15 proc. przypadków. Natychmiastowo trzeba tutaj zaznaczyć, że nie oznacza to iż wszystkie te przypadki dotyczyły przewoźników znalezionych za pośrednictwem giełdy.
Żeby budować wiarygodną wiedzę na temat źródeł ryzyka, konieczna jest współpraca pomiędzy firmami działającymi na rynku TSL.

Na szczęście właśnie jedna z takich inicjatyw za kilka miesięcy powstanie i w Polsce. Stowarzyszenie SCARA będzie zrzeszać ekspertów ds. ryzyka i bezpieczeństwa na rynku TSL z różnych firm, nierzadko konkurencyjnych. Jednym z głównych celów tej grupy będzie zbudowanie partnerskich relacji z wybranymi giełdami transportowymi, z którymi firmy – sygnatariusze współpracują. Priorytetem w relacjach będzie stworzenie presji na większą transparentność procesów zachodzących na giełdach transportowych. Dodatkowo firmy będą mogły skorzystać z wiedzy i doświadczenia specjalistów od bezpieczeństwa z firm TSL, a także wymienić się informacjami i mieć dostęp do listy zweryfikowanych firm i giełd. Celem jest stworzenie partnerskich relacji między takimi platformami, kontrahentami i przewoźnikami, by spedytorzy mogli przestać zastanawiać się, jak wiele ryzykują współpracując z daną giełdą.

Pozytywne reakcje na wychodzące z rynku oczekiwania podnoszenia bezpieczeństwa korzystania z usług giełd transportowych napawają optymizmem. Jesteśmy na drodze do spadku ryzyka korzystania z tego rodzaju platform handlowych. Za kilka lat powinniśmy już bez jakichkolwiek obaw korzystać z giełd transportowych, które już w tej chwili starają się o coraz większą transparentność transakcji przeprowadzanych za jej pośrednictwem.


 

Katagoria: giełdy
Słowa kluczowe: , , , ,
Opublikowano 4 lata temu.